STREFA CichoSZA

Ziemia winowajców
PIERWSZE WYDANIE

Łycha akcji, garść mordobicia i pół litra sarkazmu.

Kazamaty – Ziemia winowajców – to tam trafiają najgorsze szumowiny. Nawet strażników przenosi się tam za karę, a nie za zasługi. Kraina pełna wynaturzonych zwierząt i tajemniczych stworów. Miejsce, w którym panuje kult siły, a wspomnienie o moralności wywołuje jedynie uśmiech politowania. Co się stanie, gdy w tym świecie znajdzie się młoda, niewinna dziewczyna? Czy zdoła przystosować się do zasad, które tu panują, czy pozostanie sobą? Co będzie w stanie poświęcić, aby nie stracić swojego człowieczeństwa?

To książka o podejmowaniu dramatycznych moralnych decyzji oraz nawiązywaniu niełatwych, ale za to intrygujących relacji. Nie każdy strażnik jest godny zaufania. Nie każdy skazaniec jest łotrem.

Do każdej drukowanej książki zakładka GRATIS!

Książkę w formie e-booka znajdziesz TUTAJ.

 

Oprawa: miękka

Liczba stron: 706

39,00 

40 w magazynie (może być zamówiony)

Opis

Jeżeli lubisz zagłębiać się w realistyczne, nieprzystępne i czasem mroczne światy fantasy to jest to książka dla Ciebie! Jeżeli lubisz wartką akcję, zaskakujące plot twisty i świadomość, że nikt nie jest bezpieczny to jest to książka dla Ciebie! Jeżeli lubisz sarkastyczny humor, zabawne dialogi oraz naturalnie rozwijające się relacje to jest to książka dla Ciebie!

Ale niech książka broni się sama! W poniższych linkach znajdziesz fragmenty czytane przez profesjonalnego lektora audiobooków – Konrada Makowskiego.

FRAGMENT 1

FRAGMENT 2

FRAGMNENT 3

 

Jeśli nadal nie jesteś przekonany, bo w końcu zachwalanie powieści przez jej autorkę nikogo nie dziwi, to zapraszam do poczytania, co sądzą recenzenci i czytelnicy:

LUBIMYCZYTAC.PL

 

Nie musisz kupować kota w worku! Kliknij TUTAJ i pobierz darmowy fragment PDF, który zawiera aż 5 rozdziałów powieści. Nic nie tracisz!

 

Wersja e-book dostępna jest TUTAJ.

Informacje dodatkowe

Color

Blue

1 opinia dla Ziemia winowajców
PIERWSZE WYDANIE

  1. gdzie_ja_tam_ksiazka

    Debiuty w gatunku literackim, jakim jest fantasy czy science fiction, to trudny kawałek chleba. Może być pyszny, chrupiący, a może nie nadawać się do zjedzenia. Jak jest z „Ziemią winowajców” Anny S. Cichosz?
    Na wstępie zaznaczę, że autorka postawiła sobie wysoko poprzeczkę. Debiut na 700 stron, który wciąga w świat więźniów zesłanych do Kazamatów, z których nie można się wydostać przez klątwę. I co robi tam młoda dziewczyna? Jest o czym dyskutować 😉
    W moim odczuciu przepisem na sukces jest to, autor potrafi stworzyć ciekawych, barwnych, prawdziwych bohaterów, bez sztucznego upiększania. Tutaj takich bohaterów nie brakuje i naprawdę dołożono starań, by dialogi i wydarzenia przedstawiły ich z tej lepszej i gorszej strony. Z każdym wydarzeniem dowiadujemy się o nich czegoś nowego, zauważamy, jakie zmiany w nich zachodzą, również dzięki obecności samej Sheili. Główna bohaterka walczy o moralność i odpowiedzialność, ale ile może zdziałać przy takiej liczbie mężczyzn, gdzie z każdej strony grozi jej niebezpieczeństwo? Poczucie niesprawiedliwości frustruje, a walka o wolność nie przynosi efektów.
    Specjalnie przytoczyłam tutaj problemy z jakimi musi uporać się bohaterka, ponieważ ta książka pokazuje, z czym musi się zmierzyć człowiek, gdy walczy o przetrwanie. Do jakich czynów się posunie, by móc wyjść na wolność. Jak wpływa to na psychikę i wartości, które do tej pory były nie do podważenia. Życie szybko to weryfikuje. A co ma powiedzieć kobieta otoczona zbuntowanymi i wygłodniałymi mężczyznami, gdzie śmierć to dla niej łagodniejszy wyrok?
    Jestem pod wrażeniem pióra pani Ani. Jest lekkie, przyjemne, a przy tym dojrzałe. Pomysł na fabułę to strzał w dziesiątkę. Przyznam szczerze, że jak zobaczyłam objętość książki, to naprawdę się przeraziłam i zachodziłam w głowę, dlaczego się tego podjęłam. Teraz wiem, że naprawdę warto i choć wydarzenia zbliżające ku końcowi trochę mnie drażniły, to całościowo uważam tę historię za majstersztyk. Przeżywałam wszystkie emocje razem z bohaterką i wierzcie, nie chcielibyście się znaleźć w jej skórze. Można na początku myśleć, że bohaterka jest drażniąca i naiwna, ale dowiecie się, że jej obawy wcale nie są takie bezpodstawne. Kobieta jest silna, ale pewne wydarzenia mogą ja bardzo szybko złamać. Pytanie tylko, czy zostanie w agonalnym stanie, czy będzie ktoś lub wydarzy się coś, co ją podniesie.
    Akcja toczy się dwutorowo – przestawione są wydarzenia teraźniejsze, gdzie Sheila trafia do Kazamatów i jej przeszłość w postaci snów, które są wspomnieniami z ojcem i Benem w roli głównej. Dzięki temu też jesteśmy w stanie zrozumieć niektóre zachowania młodej kobiety.
    Gdyby była nazwa gatunkowa „psychologiczne fantasy” tak jak np. „thriller psychologiczny”, to do tego gatunku przypisała bym „Ziemię winowajców”. Świetna, nietuzinkowa, przyprawiająca o ciarki, nasiąknięta sarkastycznym humorem, ale też okrucieństwem i brzydotą historia. O „Ziemi winowajców” można pisać dużo, ale to odebrało by przyszłym czytelnikom przyjemność z czytania. Jeśli powstanie kolejny tom, to czytam go w ciemno. Przeczytałam w trzy dni te 700 stron przy większym rozmiarze książki. Chyba lepszej rekomendacji nie musi mieć 😉 Polecam serdecznie każdemu.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.